sobota, 27 kwietnia 2013

Bez tytułu po raz pierwszy

Dzisiaj szybciutko, dla odmiany od normalnych ludzi weekendy mam często zajęte, więc tylko wrzucam zdjęcia i uciekam do prezentacji. Poza tym brak weny na dłuższe wypociny, może na początku przyszłego tygodnia.


A teraz, uwaga, uwaga, przedstawiam Państwu:
Kapelusze na uszach!
Zupełnie nowa wersja angielskiego romantyzmu,
bo gdzie tu nosić kapelusze na głowach,
skoro słońce tak uparcie chowa się za chmurami przed
długim weekendem?








Lubię obserwować ludzi w metrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz